piątek, 4 lipca 2014

Rozdział 19./ Stan Błogosławiony.

**2 miesiące później**
-Następna proszę..-Krzyknęła pani doktor z swojego gabinetu..
Weszłam do tego gabinetu, usiadłam na krześle. Przez ostatnie 3 tygodnie czuję się bardzo źle, Harry mówi że jestem w ciąży on chcę żebym była ale ja nie chcę.. Zrobiłam test ciążowy wyszedł pozytywny zrobiłam po raz kolejny i znowu wyszedł pozytywny..
-Pani.. Natalie Michalska, tak?
-Tak to ja..  Zrobiłam testy ciążowe i oby dwa wyszły pozytywne i chciałam się upewnić czy to prawda..
-Dobrze. Proszę iść usiąść na ten fotel zaraz zrobimy USG
Zrobiłam to co kazała mi zrobić moja pani ginekolog.. Po 3 minutach zaczęła mi robić USG.
Po paru minutach było wszystko wiadome jestem w stanie błogosławionym jestem w 2 miesiącu ciąży.
-Proszę to USG, na następną wizytę zapraszam za 2 miesiące
-Dziękuje, do widzenia
Wyszłam, z gabinetu.. Byłam w szoku, ja w ciąży a gdzie moje marzenia? Moje marzenia poszły gdzieś.. Będę musiała opiekować się dzieckiem a Harry w trasie.. Tak myślałam i myślałam i nawet nie zauważyłam ze jestem w domu. Harry dziś był w studio.. Zdjęłam swoje buty, i poszłam do sypialni wzięłam moje USG i na nie patrzałam położyłam się na łóżku i zaczęłam się uśmiechać do zdjęcia.. Byłam trochę zadowolona i zła.. Słyszałam dźwięk przekręcanych kluczy wiedziałam że to Harry wszedł na górę, i do sypialni..
-Hej skarbie..-Powiedział do mnie, i położył się koło..- Jak było u ginekologa?
-Dobrze bardzo dobrze, proszę-Podałam mu moje USG
-To znaczy że jesteś w ciąży?-Powiedział z uśmiechem na twarzy
-Tak, cieszysz się?
No oczywiście mówiłem ci że chciałabym żebyś była w ciąży muszę teraz zadzwonić do mamy siostry taty przyjaciół jeju jak ja się cieszę..
-Idź dzwonić..-Powiedziałam z uśmiechem
-A mogę USG?
-Mas, trzymaj
I zszedł na dół dzwonić do ludzi, a ja jestem za bardzo zmęczona i chyba pójdę spać?

**Oczami Harolda*
Ale się cieszyłem, dalej nie mogę w to uwierzyć że będę tatusiem.. Trzymałem to USG i co chwilę się do niego uśmiechałem.. Wyjąłem telefon, i pierwszy telefon, do mamy
-Halo, Harry? Co słychać u ciebie, coś się stało że dzwonisz?
-Mamo, muszę ci coś ważnego powiedzieć..
-Mów synku
-Mamo będę tatą Natalie jest w ciąży 2 miesiąc..
-Naprawdę, jeju gratulacje..
-Dziękuje, mamo przekażesz też to Gemmie i tacie jak będziesz z nim rozmawiała?
-Tak oczywiście!
Pożegnałem się z mamą zadzwoniłem jeszcze do 4/5 1D i do innych...
Spojrzałem na zegarek i zobaczyłem że minęło 2 godziny.. Wziąłem USG do ręki i poszedłem do Natalie, do sypialni. Spała nie chciałem jej budzić bo pewnie jest zmęczona.. Położyłem się koło niej i ją objąłem.. Nagle się przebudziła, obudziłem ją..
-Harry i co dzwoniłeś
-Tak wszyscy nam gratulują i cie pozdrawiają..
-Dobrze, kocham cię bardzo mocno.-Usiadła mi na kolanach i zaczęliśmy się całować.
**Oczami Natalie**
Zdjęłam mu koszulę..  Całowaliśmy się namiętnie, kochałam go, bardzo mocno nie chciałam na początku tego dziecka ale teraz cieszę się i cieszę się że mam z nim dziecko.. Dalej całowaliśmy się namiętnie, on tak świetnie całuje..
Gdy już przestaliśmy, dalej na nim siedziałam uśmiechaliśmy się do siebie.
 -Co tak się uśmiechasz?-Zapytałam
-A co nie mogę, cieszę że was mam..
-Też się cieszę że ciebie mam
Zeszłam z niego, zrobiłam się głodna, włożyłam moje kapcie, i zeszłam do kuchni, schyliłam się żeby coś wziąć z lodówki.. Ale od razu Harry wziął mnie za rękę pociągnął zostawił mnie, i sam po to się schylił..
-Harry nie musiałeś nie jestem kaleką, mogę to sama zrobić..
-Ale kochanie musisz o siebie dbać, o nasze dziecko..
-Ale od schylania nic mi się nie stanie-Powiedziałam zła
-A skąd wiesz?
Nic nie odpowiedziałam, tylko wzięłam rzecz która była w jego ręku.. Otworzyłam folię od jogurtu wyjęłam łyżeczkę, i zaczęłam jeść. Harry patrzał się na mnie i uśmiechał się do mnie, wnerwiało mnie to, nie lubię jak ktoś na mnie patrzy..
-Kochanie, mam pomysł może pojedziemy na tydzień Holmes Chapel.. Ale za 3 dni, dopiero kiedy nagramy piosenki?-Zapytał mnie mój ukochany
-Naprawdę, a co twoja mama o tym myśli?
-Mojej mamie zrobimy niespodziankę..
-No dobrze, możemy jechać..
Ucieszyłam się. Odpocznę od Londynu poznam lepiej mamę Hazzy..
-Kochanie, i chcę cię jeszcze o coś zapytać?-Powiedział do mnie Harry
-No słucham
-Chcę żebyśmy tam powoli przygotowali się do naszego ślubu..
-Naprawdę? Nie wierzę..
-Kochanie mówiłem ci, że chcę z tobą wziąć ślub..
-Kocham cię bardzo mocno..
-Też cię kocham, was kocham.

6 komentarzy:

Natuxx Fajne pisze...

Od razu pisze że nie lubię się rozpisywać XD ale rozdział bisty :D czekam nn ;* buzi ;3

Nathalia Pisarka pisze...

Świetny!

Anonimowy pisze...

Rozdzial jak zwykle super, a tak wgl. To bedzie juz ich 3 dziecko, czy mi sie cos pokickalo ??

Radocha:* pisze...

To są nowe opowiadania, to ich 1 dziecko...:)

.::Lexi::. pisze...

Czekam na nexta. Rozdział superr

Anonimowy pisze...

Jpdl kiedy nowy rozdzial ?