piątek, 4 lipca 2014

Rozdział 19./ Stan Błogosławiony.

**2 miesiące później**
-Następna proszę..-Krzyknęła pani doktor z swojego gabinetu..
Weszłam do tego gabinetu, usiadłam na krześle. Przez ostatnie 3 tygodnie czuję się bardzo źle, Harry mówi że jestem w ciąży on chcę żebym była ale ja nie chcę.. Zrobiłam test ciążowy wyszedł pozytywny zrobiłam po raz kolejny i znowu wyszedł pozytywny..
-Pani.. Natalie Michalska, tak?
-Tak to ja..  Zrobiłam testy ciążowe i oby dwa wyszły pozytywne i chciałam się upewnić czy to prawda..
-Dobrze. Proszę iść usiąść na ten fotel zaraz zrobimy USG
Zrobiłam to co kazała mi zrobić moja pani ginekolog.. Po 3 minutach zaczęła mi robić USG.
Po paru minutach było wszystko wiadome jestem w stanie błogosławionym jestem w 2 miesiącu ciąży.
-Proszę to USG, na następną wizytę zapraszam za 2 miesiące
-Dziękuje, do widzenia
Wyszłam, z gabinetu.. Byłam w szoku, ja w ciąży a gdzie moje marzenia? Moje marzenia poszły gdzieś.. Będę musiała opiekować się dzieckiem a Harry w trasie.. Tak myślałam i myślałam i nawet nie zauważyłam ze jestem w domu. Harry dziś był w studio.. Zdjęłam swoje buty, i poszłam do sypialni wzięłam moje USG i na nie patrzałam położyłam się na łóżku i zaczęłam się uśmiechać do zdjęcia.. Byłam trochę zadowolona i zła.. Słyszałam dźwięk przekręcanych kluczy wiedziałam że to Harry wszedł na górę, i do sypialni..
-Hej skarbie..-Powiedział do mnie, i położył się koło..- Jak było u ginekologa?
-Dobrze bardzo dobrze, proszę-Podałam mu moje USG
-To znaczy że jesteś w ciąży?-Powiedział z uśmiechem na twarzy
-Tak, cieszysz się?
No oczywiście mówiłem ci że chciałabym żebyś była w ciąży muszę teraz zadzwonić do mamy siostry taty przyjaciół jeju jak ja się cieszę..
-Idź dzwonić..-Powiedziałam z uśmiechem
-A mogę USG?
-Mas, trzymaj
I zszedł na dół dzwonić do ludzi, a ja jestem za bardzo zmęczona i chyba pójdę spać?

**Oczami Harolda*
Ale się cieszyłem, dalej nie mogę w to uwierzyć że będę tatusiem.. Trzymałem to USG i co chwilę się do niego uśmiechałem.. Wyjąłem telefon, i pierwszy telefon, do mamy
-Halo, Harry? Co słychać u ciebie, coś się stało że dzwonisz?
-Mamo, muszę ci coś ważnego powiedzieć..
-Mów synku
-Mamo będę tatą Natalie jest w ciąży 2 miesiąc..
-Naprawdę, jeju gratulacje..
-Dziękuje, mamo przekażesz też to Gemmie i tacie jak będziesz z nim rozmawiała?
-Tak oczywiście!
Pożegnałem się z mamą zadzwoniłem jeszcze do 4/5 1D i do innych...
Spojrzałem na zegarek i zobaczyłem że minęło 2 godziny.. Wziąłem USG do ręki i poszedłem do Natalie, do sypialni. Spała nie chciałem jej budzić bo pewnie jest zmęczona.. Położyłem się koło niej i ją objąłem.. Nagle się przebudziła, obudziłem ją..
-Harry i co dzwoniłeś
-Tak wszyscy nam gratulują i cie pozdrawiają..
-Dobrze, kocham cię bardzo mocno.-Usiadła mi na kolanach i zaczęliśmy się całować.
**Oczami Natalie**
Zdjęłam mu koszulę..  Całowaliśmy się namiętnie, kochałam go, bardzo mocno nie chciałam na początku tego dziecka ale teraz cieszę się i cieszę się że mam z nim dziecko.. Dalej całowaliśmy się namiętnie, on tak świetnie całuje..
Gdy już przestaliśmy, dalej na nim siedziałam uśmiechaliśmy się do siebie.
 -Co tak się uśmiechasz?-Zapytałam
-A co nie mogę, cieszę że was mam..
-Też się cieszę że ciebie mam
Zeszłam z niego, zrobiłam się głodna, włożyłam moje kapcie, i zeszłam do kuchni, schyliłam się żeby coś wziąć z lodówki.. Ale od razu Harry wziął mnie za rękę pociągnął zostawił mnie, i sam po to się schylił..
-Harry nie musiałeś nie jestem kaleką, mogę to sama zrobić..
-Ale kochanie musisz o siebie dbać, o nasze dziecko..
-Ale od schylania nic mi się nie stanie-Powiedziałam zła
-A skąd wiesz?
Nic nie odpowiedziałam, tylko wzięłam rzecz która była w jego ręku.. Otworzyłam folię od jogurtu wyjęłam łyżeczkę, i zaczęłam jeść. Harry patrzał się na mnie i uśmiechał się do mnie, wnerwiało mnie to, nie lubię jak ktoś na mnie patrzy..
-Kochanie, mam pomysł może pojedziemy na tydzień Holmes Chapel.. Ale za 3 dni, dopiero kiedy nagramy piosenki?-Zapytał mnie mój ukochany
-Naprawdę, a co twoja mama o tym myśli?
-Mojej mamie zrobimy niespodziankę..
-No dobrze, możemy jechać..
Ucieszyłam się. Odpocznę od Londynu poznam lepiej mamę Hazzy..
-Kochanie, i chcę cię jeszcze o coś zapytać?-Powiedział do mnie Harry
-No słucham
-Chcę żebyśmy tam powoli przygotowali się do naszego ślubu..
-Naprawdę? Nie wierzę..
-Kochanie mówiłem ci, że chcę z tobą wziąć ślub..
-Kocham cię bardzo mocno..
-Też cię kocham, was kocham.

sobota, 14 czerwca 2014

Rozdział 18.\ Natalie wyjeżdża

**Miesiąc później**

To dziś, dziś wyjeżdżam w trasę koncertową Little Mix, na której będę tańczyć.. Harry już tydzień temu wyjechał. Domem będzie zajmować, Gemma.. Ja z trasy wracam za 2 miesiące tak samo jak Harry. Byłam na lotnisku, z Jade i Perrie, czekałyśmy, na resztę..
-Natalie, jak układa ci się z Haroldem..-Zapytałam mnie Jade.
-Dobrze, Kendall wyjechała do Ameryki, znów jestem jego narzeczoną.. Modest! na początku był zły, ale zrozumiał..
-Cieszę się waszym szczęściem.-Podeszła do mnie, i  mnie przytuliła..
Po chwili przyszła reszta dziewczyn, przywitałyśmy się poszłyśmy na odprawę, i do samolotu..
Parę godzin później, byliśmy już w Ameryce. Pojechaliśmy do hotelu miałam pokój z Perrie i Jesy.
Od razu musiałyśmy iść na próby.. Po 30 minutach byłyśmy już na arenie w której miał się odbywać koncert.. Zadzwonił do mnie telefon, był to Harry pewnie już się stęsknił..
-Cześć kochanie i jak w Ameryce?- Zapytał się mnie ukochany
-Cześć Harry, w Ameryce cudownie mam próbę zaraz, a co u ciebie słychać, jak trasa?
-A bardzo dobrze, jak masz próbę to ja ci nie będę przeszkadzał, kocham cię i pamiętaj o mnie..
-Ja ciebie też bardzo kocham Harry, i też o mnie pamiętaj
-Oczywiście że będę o tobie pamięta, to ja kończę pa!
Rozłączył się, poszłam na próbę.. Po próbie przygotowanie do koncertu, a następnie koncert. Bardzo mi się podobało, poszliśmy na małe after party.  Trwało to 3 godziny..

**2 miesiące później**
Wracam dziś do domu, do Londynu, Harry już na mnie czeka, samochód podjechał pod mój dom. Wysiadłam z niego poszłam po walizki, i kierowałam się w kierunku drzwi od domu, zajrzałam do torebki znalazłam klucz, i otworzyłam nim drzwi. Zauważyłam płatki róż na korytarzu w kierunku salonu, zostawiłam wszystkie rzeczy na korytarzu i szłam do salonu, zobaczyłam mojego narzeczonego który stoi z kwiatami i czeka na mnie..
-Witaj w domu kochanie..-Powiedział do mnie
Uśmiechnęłam się, następnie poszłam do niego i go przytuliłam następnie się pocałowaliśmy..
-Jak było w trasie kochanie?- Zapytałam się się chłopaka
-U mnie bardzo dobrze, bardzo za tobą tęskniłem ale nareszcie jesteśmy razem, a jak minęła twoja trasa?
-Super, ale to nie dla mnie..-Powiedziałam
-Kochanie bardzo długo myślałem nad tym gadałem o tym z chłopakami..
-Ale o czym powiedz bo troszkę się nie pokoje ?!
-O naszym ślubie!!!
-Naprawdę ? Nie wierzę że mówisz o tym.. Jejku jak się cieszę..
-Kochanie kocham cię i chcę z tobą wziąć z tobą ślub i chcę mieć z tobą dzieci..
-Kocham cie..
Harry wziął mnie na ręce i zaczął mnie całować, poszliśmy do sypialni, stało się..

_________________________________________________________________________________
JESTEM MEGA ZŁA! WIEM NIE PISAŁAM BARDZO DŁUGO ALE OCENY I WYSTAWIANIE OCEN SŁABO JEST! OBIECUJĘ ŻE DO LIPCA BĘDĄ ROZDZIAŁY REGULARNIE BO W LIPCU MNIE NIE MA W POLSCE I JESTEM W NIEMCZECH.. DO POŁOWY SIERPNIA :) KOCHAM WAS.. ♥

13 KOMENTARZY- NASTĘPNY ROZDZIAŁ!!!

niedziela, 27 kwietnia 2014

Rozdział 17./ Natalie i Harry się godzą.

Teraz żałuję co zrobiłam, wzięłam telefon. Wykręciłam, numer Danielle, odebrała..
-Natalie, coś się dzieje..-Zapytała mnie przyjaciółka
-Przyjedź, proszę to ważne, cięłam się... Przyjedź...-Mówiłam coraz słabsza..
-Natalie, zaraz będę..-Powiedziała
Nie czekałam nawet 10 minut, a ona wparowała do domu, nie była sama, a z moim byłym narzeczonym..
-Natalie, to przez mnie się tniesz.. Boże jak ja cię przepraszam..-Krzyczał Harry..
Danielle, poszła szybko po apteczkę.. Gdy już ją miała szybko mi opatrzyła rany..
Dała mi wodę do popicia.. Gdy już się ogarnęłam, usiadłam na łóżku..
-Dziękuje że przyjechaliście, ale po ciebie Harry nie dzwoniłam.-Powiedziałam
-Ja go wzięłam bo akurat był u mnie, dobra zostawiam was samych...
I poszła, zostawiła mnie samą z nim.. Myślała że będziemy znowu razem..
-Natalie, muszę ci coś powiedzieć..
-Nie najpierw to ja coś powiem.. Harry ona dziś tu była powiedziała, powiedziała że ciebie kocha..
-Ona może mnie kochać, ale ja jej nie pokocham, ponieważ kocham ciebie i tylko ciebie..


-Naprawdę?  Nie kochasz jej..-Moje serce się radowało..
-Kocham tylko ciebie, i zawsze ciebie
Przybliżyłam się do niego, i go pocałowałam. Pocałunek stawał się coraz namiętny. Chociaż bolała mnie ręka, chciałam tego, chciałam z nim to zrobić.. Harry wziął mnie na ręce oplotłam nogami jego biodra. Gdy byliśmy już w sypialni, on położył mnie na łóżku zaczął zdejmować moją koszulkę.. Dotknął mojej ręki..
-Ała.. Boli..-Powiedziała
-Przepraszam kotku, chcesz to kontynuować..
-Nie, za bardzo mnie boli ręka.. A tak tego chciałam..-Powiedziała smutna..
-Kochanie wystarczy że jesteś z mną to mnie uszczęśliwia..
Uśmiechnęłam, myślałam, że przezwyciężę ból, ale nie udało mi się..  Byłam szczęśliwa, że wybaczyliśmy sobie z Haroldem, teraz tylko on musi z nią zerwać, i wszystko wróci do normy..
-Harry a ty z nią zerwiesz?-Zapytałam 20-latka
-No oczywiście i nie interesuje mnie Modest! Ty jesteś najważniejsza a nie jakaś sława Kendall i Modest!
Wieczór minął nam gadaniu, i całowaniu..
_________________________________________________________________________________

JEST BARDZO KRÓTKI, NIE MAM WENY, NIE WIEM KIEDY NASTĘPNY ROZDZIAŁ MAM NADZIEJE ŻE JAK NAJSZYBCIEJ. WYBACZCIE MI ŻE DZIŚ NAPRAWDĘ KRÓTKI ROZDZIAŁ!
JEŚLI MACIE POMYSŁY NA DALSZE OPOWIADANIA PYTAJCIE NATALIE NA ASKU LUB CHCECIE WIEDZIEĆ CO BĘDZIE W NASTĘPNYCH OPOWIADANIACH!!

http://ask.fm/NatalieStylesOffical

11 KOMENTARZY-NASTĘPNY ROZDZIAŁ! :)

środa, 23 kwietnia 2014

Rozdział 16./ Nowa dziewczyna Harr'ego

Nowy dom. Mały przytulny.. Dalej byłam myślami przy moim byłym narzeczonym, Kendall i Jessice.
Nie miałam jeszcze wszystkich rzeczy, przy sobie. Tak mi się nie chcę ale muszę po nie pojechać do Stylesa.  Zabrałam kluczę od domu i samochodu, zakluczyłam dom i szłam w kierunku samochodu, wsiadłam do niego i kierowałam się do mojego byłego domu.. Byłam w nim zameldowana, Harry mnie tam zameldował, bo myśleliśmy że będziemy razem szczęśliwi. Gdy byłam już na miejscu, wysiadłam z samochodu. Szłam do drzwi dobrze, że miałam kluczyki do domu. Otworzyłam drzwi.. Widziałam kogoś kurtkę na pewno była ona 20- latka i jakieś kobiety chyba nawet wiedziałam jakiej, Kendall. Poszłam do kuchni, i zobaczyłam ich.. Jak się całowali. Nie powiem zabolało i to bardzo.
-Hej, przyszłam po resztę rzeczy nie przeszkadzajcie sobie.-Powiedziałam do nich..
Poszłam do łazienki po resztę kosmetyków, do mojej ''byłej'' sypialni.. Wzięłam zdjęcia, rzeczy, papiery, biżuterię. Zobaczyłam mój pierścionek zaręczynowy. Dotknęłam go, wzięłam go do ręki.. Nagle do sypialni weszła ona. Powiedziała do mnie
-Ja i Harry, jesteśmy z sobą..
-Szczęścia życzę, możesz wyjść chcę się do końca spakować..
Do sypialni wszedł on...
-Kendall wyjdź chcę z Natalie porozmawiać.
18-latka zrobiła to co kazał jej chłopak.
-Natalie, jestem z nią tylko dla jej sławy..
-Wiem, wiem ale ona cię kocha..
-Nie prawda, ona mnie nie kocha i ja jej.. Widzę że masz w ręku twój pierścionek, weź go chcę żeby on o mnie tobie przypominał-Powiedział brunet
-Nie Harry ty go trzymaj niech ci przypomina jaką cudowną kobietę stracił..
-Wiem żałuję że na to się zgodziłem.. Gdybym mógł cofnąć czas.
-Czemu się z nią całowałeś przecież, tu dziennikarze, nie patrzą..
-Nie wiem, jakby Modest! wszedł, to wiesz lepiej żeby uwierzył że naprawdę się kochamy...
-Rozumiem, dziękuje za pierścionek..
-Natalie poczekaj..
-Co chcesz?
-Kocham cię!!!
Wzięłam moje rzeczy, odwróciłam się do niego i się uśmiechnęła, powiedziałam do siebie szeptem ''ja też cię kocham''
Wyszłam z domu, wsiadłam do samochodu, pojechałam do supermarketu,, przecież nie miałam nic do jedzenia i do picia..
Gdy już zrobiłam zakupy pojechałam do domu, wzięłam zakupy z bagażnika i zaprowadziłam je do kuchni.
Wypakowałam je, włączyłam telewizor, i zaczęłam słuchać wiadomości.. Gdy byłam w kuchni usłyszałam z telewizora moje imię i nazwisko, szybko pobiegłam do salonu, i zaczęłam słuchać:


Natalie Michalska i Harry Styles, rozstali. 
Powodem rozstania była prawdopodobnie zdrada chłopaka z niejaką narzeczoną Kendall Jenner.. Czy jest jakaś jeszcze szansa czy będą razem?!

Wiedziałam, że tak będzie.. Nie mam ani chwilę  spokoju, musiałam odreagować.. Wzięłam moją torbę i pojechałam tam gdzie odbywały, się moje treningi, tak właśnie musiałam odreagować tańcem. Gdy już byłam na miejscu, poszłam się przebrać a następnie poszłam tańczyć..

Tańczyłam, sama tańczyłam bez nikogo. Tak tylko mogłam odreagować, zapomnieć o otaczających mnie problemach. Kochałam tańczyć.. Od dziecka tańczyłam..
Po jakiś dwóch godzinach skończyłam tańczyć poszłam, do szatni. Przebrałam się wyszłam z szkoły tańca..
Gdy byłam w domu poszłam pod prysznic i ubrałam to .
Poszłam do kuchni, zrobiłam sobie kolację i ją zjadłam. Ktoś zapukał do drzwi, poszłam i je otworzyłam, zobaczyłam w nich Kendall.
-Skąd masz mój adres..-Zapytałam ją.
-Śledziłam cię, ale kit z tym teraz posłuchaj mnie poważnie.. Zostaw Hazze w spokoju..On jest mój on mówi że go nie kocham, ale to nie prawda kocham go i nie pozwolę ci zniszczyć mojego związku udało mi się ciebie wywalić z jego życia.. -Mówiła do mnie brunetka
-Ale on powiedział że to Modest!
-Tak to prawda, ale ja zrobię tak żeby on mnie pokochał..
-Wyjdź nie chcę cię widzieć...
Wyszła. Łzy zaczęły mi lecieć po policzkach.. Ja go tak kochałam, a on mnie chyba... Poszłam do kuchni wzięłam białe wino kieliszek i żyletkę.. Zaniosłam to salonu wypisałam 2 kieliszki wina. Wzięłam żyletkę do ręki, zaczęłam robić jedną kreskę na ręce drugą, trzecią, czwartą, piątą, szóstą, siódmą, ósmą. Krew zaczęła mi lecieć po ręce.

_________________________________________________________________________________

I JAK PODOBA SIĘ? KOMENTUJCIE!!

14 KOMENTARZY- NASTĘPNY ROZDZIAŁ!!

wtorek, 22 kwietnia 2014

Rozdział 15.\Zerwanie zaręczyn!


**Poranek**

Obudziłam się sama w łóżku.. Harry zapewne poszedł na próby.. Wstałam i poszłam pod prysznic, na szczęście nie musiałam dzisiaj iść na próby. Zeszłam na dół zjadłam śniadanie. Włączyłam telewizor i laptopa. Weszłam na jakiś portal plotkarski i co tam zobaczyłam zszokowało mnie. Wszystkie tematy o mnie i moim narzeczonym, same kłamstwa że niby nasz związek to ustawka, a to co zobaczyłam to mnie zatkało
''Czy Harry Styles z zespoły One Direction zdradza swoją narzeczoną?'' Zaczęłam czytać jak się dowiedziałam Harry niby mnie zdradzał z Kendall Jenner a jednak mówił że nic go nie łączy z nią. Łzy zaczęły mi lecieć po policzkach. Zamknęłam laptopa i pobiegłam do sypialni wyciągnęłam walizkę i zaczęłam się pakować i gdy już to zrobiłam poszłam na dół i czekałam aż wróci z prób.. Po paru godzinach wrócił do domu, z resztą zespołu.
-Cześć, kochanie wróciłem-Krzyknął z korytarza..
-Cześć musimy poważnie porozmawiać, chłopaki mogą przy tym być..-Powiedziałam zła do niego..
-Dobrze więc mów.
-Zdradzasz mnie tylko nie kłam.. Czy zdradzasz mnie z Kendall Jenner?
-Kochanie co ci przyszło do głowy?
-Harry nie kłam proszę cię nie kłam
-Dobra nie będę kłamał zdradzam cię z Kendall ale muszę Modest mi każe przepraszam cię!!!
-Ty draniu!-Podeszłam do niego i dałam mu siarczystego policzka
Pobiegłam po moją walizkę do sypialni..
-Natalie posłuchaj ja nie chciałem modest mi kazał
-Masz ten pierścionek daj tej swojej całej Kendall. Nie dzwoń i nie wpieprzaj mi się w życie nigdy więcej!!!
Wybiegłam z tego domu, nie chcę go wiedzieć jak ja mogłam się zakochać w takim dupku. Nawet nie miałam się gdzie podziać, zadzwoniłam do Danielle.
-Hej Danielle jesteś w domu?-Zapytałam
-Tak jestem a coś się stało.?-Zapytała mnie
-Zerwałam zaręczyny, nie mam gdzie mieszkać mogę u ciebie tymczasowo puki niczego sobie nie znajdę?
-No oczywiście gdzie jesteś może po ciebie przyjadę..
-Nie musisz jestem nie daleko za jakieś 10 minut będę. Pa.
Rozłączyłam się i zaczęłam kierować się do domu Peazer. Gdy już byłam na miejscu, zapukałam do drzwi i od dziewczyna mi otworzyła, weszłam do domu.
-Natalie czemu zerwałaś zaręczyny, coś się stało..-Zapytała
-On.. on... on mnie zdradził.-Zaczęłam płakać..
Brunetka widząc jak płacze podeszła do mnie i przytuliła. Gdy już się uspokoiłam, poszłyśmy do kuchni, ona wyjęła 2 kieliszki i czerwone wino. Otworzyła je i zaczęłyśmy pić.. Po 2 godzinach do domu wszedł chłopak dziewczyny.
-Hej kochanie wróciłem.-Krzyknął..
Poszedł do kuchni, i jak mnie zobaczył od razu powiedział:
-Natalie, cześć, przepraszam cię i chłopaki tak samo że ci nie powiedzieliśmy..
-Liam nic się nie stało.. Ale musisz mi powiedzieć, coś..
-Dobrze
-On z nią musi jeszcze być ile?
-Jakiś miesiąc.
-Dobrze, a teraz mogę iść do pokoju jestem zmęczona po tym całym dniu.
-Jasne, pokażę ci gdzie będziesz spała-Powiedziała Danielle
Danielle pokazała mi mój pokój, ubrałam piżamę i poszłam spać..

*Następny dzień*
Obudziłam się ok. 9:00, musiałam iść na trening. Ubrałam to. Poszłam do kuchni zobaczyłam tam Danielle i Liama..
-Cześć wyspałaś się?-Zapytała mnie przyjaciółka
-Tak, zjem kanapkę i lecę na trening..-Rzekłam
-Podwiozę cie-Powiedziała
-Nie pójdę na piechotę.
Zrobiłam kanapkę sobie zjadłam ją i poszłam na trening, szłam przez park. Widziałam te wszystkie te pary zakochane w sobie, ale gdy zobaczyłam Harrego i Kendall którzy namiętnie się całowali po prostu mnie zatkało...
Łzy zaczęły mi napływać z oczu. Zaczęłam płakać.. Zobaczył mnie, idzie tutaj.. Tylko nie to.. Zaczęłam biec.. Ale on był szybszy i dogonił mnie..
-Natalie to nie tak jak myślisz, ja kocham ciebie, a ja muszę się z nią całować.. Dla sławy dla niej..
-Odejdź nie chcę cię widzieć..-Powiedziałam i poszłam
Odwróciłam się po raz ostatni i zobaczyłam go odchodzącego, był smutny. Chyba zrozumiał co stracił

Gdy byłam już koło budynku w którym odbywały się treningi musiałam się ogarnąć żeby dziewczyny się nie dowiedziały dlaczego płaczę, gdy już się ogarnęłam weszłam do budynku i do mojej szatni.
-Hej dziewczyny-Przywitałam się..
-Tak mi przykro.-Powiedziała jedna z moich koleżanek
-Ale czemu?-Zapytałam zdziwiona
-Zerwałaś zaręczyny, w wszystkich gazetach o tym piszą.. -Powiedziała Lucy
-No nareszcie zrozumiałaś że Harry nie jest dla ciebie tylko dla mnie...-Powiedziała Jessica
Jessica Brown Blondynka z długimi włosami, niebieskooka, długie nogi. Nienawidziła mnie nigdy, a ja jej.. Zawsze mi zazdrościła. A teraz to naprawdę zabiłaby mnie tylko żeby być z Harrym.. Kochała Harrego, znała go od dzieciństwa. A jej go zabrałam zazdrościła mi, że znam One Direction, i Danielle, ale gdy się dowiedziała że pojadę w trasę koncertową z Little Mix żeby tańczyć, po prostu oszalała...
-Nie wiesz jaki naprawdę był powód rozstanie, to się nie odzywaj.-Powiedziała do blondynki
Przebrałam się szybko i wyszłam z szatni.. Gdy zaczął się trening, Jessica nie dawała mi ćwiczyć, co chwilę się na mnie pchała, i coś do mnie mówiła.. Gdy już nie wytrzymałam krzyknęłam:
-Dziewczyno daj mi spokój i nie pchaj się na mnie!!!
-Ja się nie pcham to ty nie umiesz tańczyć, nie wiem czemu Little Mix wybrało ciebie żebyś tańczyła, ja bym była lepsza...
Byłam tak zła że wybiegłam z sali gdzie odbywały się treningi, przebrałam się, i gdy już miałam wychodzić zatrzymała mnie Lucy i Danielle..
-Natalie gdzie ty idziesz, nie możesz tak robić..-Powiedziała Dan
-Mam dość, już Jessici, Harrego, i wszystkiego wyprowadzam się od ciebie zamieszkam w hotelu, i będę szukać czegoś innego..
-Natalie nigdzie nie idziesz, mieszkasz dalej z mną.. -Rzekła brunetka
-Nie Dan, ja nie chcę..
-Ja mam dom pusty, bo mieszkam chłopakiem, zaraz ci dam kluczyki, i tam będziesz mogła zamieszkać, a nie w hotelu-Powiedziała Lucy..
-Dziękuje.
Szybko pobiegła do szatni, po minucie miałam już kluczyki w rękach
-Dziękuje Danielle za wszystko, od poniedziałku już nie będę chodzić na treningi. Wiesz trasa koncertowa..
-Wiem pozdrów Little Mix. Pa-Lucy i Danielle mnie przytuliły a ja poszłam do samochodu i do nowego domu.

_________________________________________________________________________________

Hej! Co słychać, mam nadzieję że podoba się rozdział, mi jakoś się nie podoba. Niedługo nowy rozdział!! Pozdrawiam

12 KOMENTARZY-NASTĘPNY ROZDZIAŁ

niedziela, 23 marca 2014

Rozdział 14./ Rozstanie z Eleaonor..

Wieczór. Wiedziałam jak ma uciec. Gdy Harry pójdzie spać, ja spakuje najważniejsze rzeczy i zniknę z jego życia.. Ale czy mi to się opłaci, moje marzenia, mój narzeczony, ale ja nie chcę mu niszczyć życia. Godzina 23. Harry poszedł spać, ja pakowałam swoje rzeczy. Gdy się spakowałam, zadzwoniłam po taksówkę, odłożyłam pierścionek na stolik i napisałam liścik.. ŻEGNAJ!  Natalie.xx I nic więcej. Wystarczyło mu to.. Zobaczyłam przez okno taksówkę. Wzięłam moją walizkę i wyszłam z domu, oczywiście klucze, zostawiłam. Drzwi zatrzasnęłam. Teraz wiem że wszystko się zmieni.
-Dokąd panienka sobie życzy.?-Zapytał mężczyzna
Powiedziałam mu adres mojego dawnego mieszkania na końcu Londynu.  Miałam dwa mieszkania, w Londynie.. Droga zajęła 30 minut. Gdy byłam na miejscu, otworzyłam drwi, i weszłam do mieszkania. Były meble, wszystko było. Było tylko trzeba włączyć prąd i ogrzewanie. Gdy włączyłam prąd i ogrzewanie, byłam bardzo śpiąca.. Poszłam do mojego dawnego pokoju.. Gdy chciałam wsiąść mój telefon, z torebki było coś jeszcze tam, wyjęłam to a było to.. 2 testy ciążowe.. Były one dla mojej koleżanki z tańców.. Pomyślałam sobie..
-Zrobię je, tak i tak wiem że nie jestem..-Chciałam sobie porobić żarty.
Zrobiłam test ciążowy, i wiedziałam że będzie negatywny.. Patrzę a tu POZYTYWNY, pewnie po terminie, ale sprawdziłam ważność, i była jeszcze ważne, zrobiłam drugi test, i POZYTYWNY.. Mój świat się załamał.. Teraz cieszę się że uciekłam.. Płakałam nie wiedziałam co mam robić nie poradzę sobie bez nikogo.
-Natalie obudź się proszę! Natalie-Krzyczał Harry
-Co się dzieje ..-Krzyknęłam
-Nic, miałaś zły sen..-Powiedział i mnie przytulił..-Co ci się śniło?
-Uciekłam, i byłam w ciąży, a ja tak nie chcę być w ciąży..
-Na dzieci mamy jeszcze czas...
-Wiem..-Pocałowałam go i dalej poszliśmy spać.

**Następny dzień**
Niedziela. Godz. 12. Chciałam przytulić się do mojego ukochanego, ale go nie było. Narzuciłam na siebie szlafrok, i zeszłam na dół.. W salonie był włączony telewizor ale zabrakło Harrego.. Poszłam do kuchni, i tam był.
-Hej skarbie.-Podeszłam do niego i przytuliłam go
-Cześć, i jak się spało..-Zapytał
-Dobrze, szkoda że bez ciebie..
-Głodna jesteś?
-Nie, a ty co tutaj robisz?
-Obiad.. Będą goście. No wiesz Perrie, Zayn,El, Louis, Danielle, Liam
-Ok, a kiedy mają być?
-Ok. 14.
-Mam ci pomóc?
-Nie, idź się wykąp, ładnie się ubierz...
Uśmiechnęłam się, i wyszłam. Weszłam do łazienki i wzięłam długą kąpiel. Później owinęłam się ręcznikiem i poszłam do sypialni ubrałam to (bez torebki) . Umalowałam się, spojrzałam na zegarek była 5 minut 14. Zeszłam na dół, tam czekał już na mnie Harry.
-Pięknie wyglądasz, ale teraz pozwól że ja się przebiorę..
Poszedł do góry. A w domu się rozległ dzwonek do drzwi. Poszłam otworzyć, a tam stali wszyscy goście.. Zaprosiłam ich do środka. W tym czasie przyszedł do mnie Harry. Wszyscy siedzieli już przy stolę. Razem z moim narzeczonym poroznosiliśmy potrawy na stół. I każdy zaczął konsumować, swoje jedzenie..
-Harry wiesz, że za miesiąc rusza trasa, a próby od jutra?-Zapytał Louis
-Tak wiem..-Odpowiedział
-I co znowu będę sama, w domu.. Bo będziesz miał próby?-Powiedziała Elaonor do Louisa
-O co ci chodzi skarbie..-Zapytał Lou
-Chodzi mi oto że znów będę sama a ciebie nie będzie w domu przyjdziesz zmęczony, pójdziesz się położyć.. Mam tego dość..
-El siadaj i nie rób scen...
-Ja nie robię scen tylko mówię prawdę.. Natalie dam ci radę, zerwij z Harrym bo wyjedzie i nie będziesz go wiedziała przez parę dobrych miesięcy..
-Wiesz co El, to ja dam ci radę, robisz z Lou głupka że to będzie jego wina jak się rozpadnie wasz związek a to będzie tyko twoja bo zdradziłaś Louisa podczas jego trasy i jak był na próbach i nie próbuj się wypierać bo widziałam to więc mnie nie pouczaj!! I nie dawaj mi żadnych głupich rad. Jeśli masz nadal zamiar krzyczeć i się kłócić, to ja wychodzę z tego domu!!-Krzyknęłam na nią i wybiegłam z domu!
-O jeju jaka ostra...-Powiedziała El..
-Wyjdź lepiej stąd, ok?-Powiedział Harry


**
Godzina 22. Dalej nie ma mnie w domu, jestem w jakimś klubie, Harry do mnie dzwoni, ale ja nie odbieram. Widzę że ktoś idzie w moim kierunku był to Louis..
-Hej Natalie, Harry cię szuka..-Powiedział
-Niech szuka, Louis przepraszam cię, za to nie chciałam..-Powiedziałam
-Dobrze zrobiłaś teraz wiem jaka ona jest..
Louis coś pisał w telefonie a ja zamówiłam kolejne drinki..
-Louis chodź tańczyć.. Proszę.
-No dobra.. -Uśmiechnął się
Tańczyliśmy jakieś 15-20 minut.. Aż ktoś nie przyszedł, był to Harry.
-Natalie, tak się o ciebie martwiłem.. Chodź do domu.. -Powiedział
-Harry ty też chodź tańczyć..-powiedziałam do niego.
-Natalie chodź jesteś pijana..-powiedział
Harry wziął mnie na ręce. Śmiałam się co chwilę zaniósł mnie do samochodu, i pojechaliśmy do domu.. Weszliśmy do sypialni, Harry położył mnie na łóżku, nie wiem czemu ale zdjęłam z siebie sukienkę. Harry patrzał na mnie, i się z mnie śmiał. Podeszłam do niego i zaczęłam go całować on odwzajemnił pocałunek, całowaliśmy się coraz namiętniej..
Zaczęłam zdejmować jego koszulkę, i spodnie był w samych bokserkach, on suwał z mnie moje szelki. I każdy wie  co później się stało...

**Następny dzień**
Obudziłam się spojrzałam na zegarek 10:23, chciałam się przytulić do mojego narzeczonego, ale go nie było, no tak pewnie był na próbach, wstałam byłam goła, właśnie przypominam co się stało ostatniej nocy, uśmiechnęłam się sama do siebie.. Zobaczyła kartkę, wzięłam ją do ręki, i zaczęłam czytać

DZIĘKUJE ZA CUDOWNĄ NOC, KOCHAM CIĘ! JESTEM NA PRÓBACH BĘDĘ OK. 18. ŚNIADANIE MASZ W KUCHNI.. TWÓJ HARRY.xx
Zeszłam na dół, i zobaczyłam na stolę w kuchni śniadanie. Wyręczył mnie, kochany. Martwiłam się trochę o Lou wczoraj między innymi rozstał się z Eleaonor. Myślałam o próbach, Dan będzie na mnie zła, gdy nie przyjdę na trening, więc musiałam iść, poszłam pod prysznic następnie ubrałam to, zrobiłam delikatny makijaż, i wyszłam z domu..

**
Po treningu, postanowiłam pójść na zakupy, może zrobię, jakąś kolację, dla nas dwojga, zadzwonił mój telefon..Była to Perrie, odebrałam..
-Cześć, coś się stało, że dzwonisz.?-Zapytałam
-Gdzie jesteś, musimy pogadać..-powiedziała
-Na zakupach, ale coś się stało.?
-Przyjdź do mnie za 15-30 minut, ok?-Zapytała
-No ok. To pa
Rozłączyłam się bałam się trochę tej rozmowy, mam nadzieję że nie będzie to temat o El..
Gdy zrobiłam wszystkie zakupy, i wsadziłam je do mojego samochodu, pojechałam do Pezz, zaparkowałam pod jej domem, i zapukałam.. Otworzył mi Zayn..
-Hej Natalie, wejdź..-Powiedział
Zdziwiło mnie to trochę, że Zayn jest w domu.. A nie na próbach..
-Zayn czemu nie jesteś na próbach..?
-Ja tylko na chwilę żeby być z Perrie przy tej rozmowie..
Coraz bardziej się bałam tej rozmowy..
-Natalie, co to wczoraj powiedziałaś na obiedzie, wszystkich nas zszokowało, nie byliśmy świadomi tego co zrobiła El, chcieliśmy powiedzieć że z Lou nie jest za dobrze..-Powiedział Zayn
-Wiem, domyślam się..-Powiedziałam
-Ale my nie o tym, chciałam cię poprosić żebyś była tancerką zespołu, czyli Little Mix, brakuje nam parę osób a ja od Dan wiem że świetnie tańczysz..
-Ale ty tak na serio, czy żartujesz ze mnie....-Zaśmiałam się..
-Na serio, proszę zgódź się..-Powiedziała dziewczyna
-No dobra zgadzam się.. A od kiedy?
-Próby zaczynają się za miesiąc..
-No dobrze. To do zobaczenia aha i Zayn powiedz Hazzie, żeby po próbie przyszedł do domu..
-Ok, na pewno mu powiem..
Wyszłam z domu, wsiadłam do samochodu, i pojechałam do domu, gdy już byłam zaczęłam przygotowywać kolację. Gdy wszystko już zrobiłam poszłam się przebrać w to (bez torebki) ... Czekałam na niego, nagle ktoś zaczął otwierać drzwi, był to Harry rozmawiał przez telefon.. Podsłuchałam kawałek rozmowy..
-Nie będę jeździł do Los Angeles dla niej, mam już  narzeczoną i ją tylko kocham a nie żadną inną... Nie lubię jej nie rozumiesz..-Powiedział do kogoś przez telefon..
Gdy mnie zobaczył szybko zakończył.
-Hej skarbie, czemu nie chcesz jeździć do LA...?-Zapytałam
-Powiem ci w swoim czasie.. A co ty tak ładnie ubrana.
-Kolację przygotowałam..-Powiedziałam
-A z jakiej okazji, coś przeskrobałaś?
-Bez okazji..
Poszliśmy do kuchni, zjedliśmy kolację co chwilę się śmialiśmy..
-Harry muszę ci coś powiedzieć...-Powiedziałam do niego
-Mów skarbie..
-Będę tańczyła podczas koncertów Little Mix...
-Naprawdę? Nawet nie wiesz jak się cieszę.. Z tej okazji zabieram cię na spacer..
Wyszliśmy z domu, co chwilę się śmialiśmy, biegaliśmy, nagle Harold wziął mnie na ręce...

Zaczął mnie kręcić wokół własnej osi.. Śmiałam się co chwilę..
-Głupku proszę puść mnie, haha...-Śmiałam się..
-No dobrze, już dobrze..
Pocałował mnie bardzo namiętnie.. Wszystko było ładnie piękne ale zobaczyły nas fanki, dużo fanek,  na szczęście ochroniarze byli nie daleko, szybko nas zabrali z tego miejsca, fanki krzyczały coś na mój temat ale ja tego nie słuchałam.
Gdy byliśmy już w domu, poszłam pod prysznic. Po tym poszłam do sypialni podeszłam do mojej toaletki i zaczęłam zmazywać makijaż, do pokoju wszedł Harry wykąpany, w samych bokserkach usiadł koło mnie i zaczął całować mnie po szyi...
-Harry wczoraj to robiliśmy, dziś nie musimy..-Powiedziałam z uśmiechem
-No ale kochanie, wiesz jak cię kocham..
-Kochanie ty mi lepiej powiedz o co chodziło, z tą rozmową..
-Kazali mi chodzić '' na niby'' z Kendall Jenner, ale ja jej nie lubię, kocham cie wolę być z tobą. Chcą to zrobić bo chcą żeby wypromować nową płytę..No i przy okazji ich serial..
-No to czemu nie przyjmiesz, ich propozycji przecież dla 1D to będzie wielki sukces..
-Nie zrobię tego bo cię kocham a teraz chodź spać.
Zdjęłam szlafrok który ubrałam od razu po kąpieli, założyłam piżamę, położyłam się koło mojego ukochanego, wtuliłam się w jego tors i zasnęłam.
_________________________________________________________________________________
I jak długi, nie! JESTEM BARDZO ZAWIEDZIONA ŻE SĄ TYLKO 3 KOMENTARZE, ALE PRZY TYM MUSZĄ BYĆ 15 KOMENTARZY Pozdrawiam Natalia..xx

poniedziałek, 10 marca 2014

Rozdział 13./Decyzja którą fani nie zaakceptowali

**Oczami Natalie**

Nie wiedziałam co mu powiedzieć. Pokazał mi pierścionek. Był piękny, wstałam i powiedziałam
-Harry, nie wiem powiedzieć, powinnam powiedzieć nie ale powiem tak bo cię kocham, i to bardzo i chcę żebyś nie był smutny z mojego powodu. Więc wyjdę za ciebie.
Harry na te słowa wstał uśmiechnięty. I mnie namiętnie pocałował. Wyszliśmy zadowoleni, z restauracji, i o dziwo nie było nikogo. Bardzo mnie to zdziwiło. Wsiedliśmy do samochodu.
-Nie wierzę, że jestem narzeczoną-Powiedziałam
-Kocham cię wiesz?-Powiedział do mnie
-Wiem.
Jechaliśmy dalej w ciszy. Gdy byliśmy w domu, od razu poszliśmy spać.

Następnego dnia obudziłam się o 10:00. Musiałam iść na trening, poszłam pod prysznic. Ubrałam to.. I poszłam.  W miejscu, gdzie odbywały się moje treningi stało bardzo dużo ludzi. Fanki i fotoreporterzy, obawiałam się najgorszego.. Zaczną się hejty, plotki i inne. I miałam rację. Fanki zaczęły mnie wyzywać, a fotoreporterzy zadawać mi pytania.. Szybko weszłam do budynku... Spotkałam Danielle..
-Natalie, słyszałam że Harry ci się oświadczył gratuluje..-Powiedziała
-Dziękuje, ale nie wiem czy fani są z tego dumni..
-Nie bój się zaakceptują to.
Poszłyśmy  na trening który trwał 3 godziny.. Bałam się trochę wyjść sama, musiałam zadzwonić po Harrego. Przyjechał po jakiś 15 minutach z ochroniarzami..

Gdy byliśmy już w domu. Szybko się zdjęłam buty i kurtkę, i rzuciłam się na sofę. Było mi trochę przykro z powodu fanów. Wzięłam mój telefon i weszłam TT.. I co to zobaczyłam mnie zszokowało hejty, hejty i tylko hejty.. Miałam tego dość. Wstałam, i poszłam do łazienki.. Harry widział że biegłam z łzami w oczach, do łazienki więc dobijał się do mnie i pytał czy coś mi się stało okłamałam go i powiedziałam że skaleczyłam się w palec, i boli zaproponował mi pomoc, ale odmówiłam.. Każda inna dziewczyna wzięła by żyletkę, ale ja nie wezmę.. Siedziałam na wannie, i myślałam czemu nie chcą mnie zaakceptować, czemu mnie nie lubią wiem jestem narzeczoną ich idola, ale dla mnie to nie jest wytłumaczenie. Po 10 minutach rozmyślenia wyszłam z łazienki, i skierowałam się do kuchni, siedział tam Harry było wino i dwa kieliszki..
-No i gdzie jest ta ranna..-Zapytał mój ukochany..
-Nie ma rany okłamałam cię  musiałam pomyśleć, czy jest sens tego związku..-Powiedziałam
-Może za dużo myślałaś...-Odrzekł.
-Nie jest ani to trochę śmieszne-Powiedziałam smutna.
-Kochanie wiem trudne jest to dla ciebie, ale nasza miłość przezwycięży wszystko..-Powiedział a następnie mnie pocałował.
-Kocham cię wiesz?
-Wiem, ja ciebie też.
Pocałowaliśmy się, po tym zaczęliśmy pić wino. Po tym poszłam pod prysznic. Ubrałam piżamę i poszłam spać..

*Następny dzień*
Obudziłam się o 9, Harry jeszcze spał. Ubrałam to. Dziś nie miałam treningu, poszłam do kuchni żeby zrobić śniadanie, ale nie było nic w lodówce, musiałam iść do sklepu, bałam się trochę sama iść.. Ale poszłam gdy byłam w sklepie, podeszła do mnie jakaś dziewczyna w kapturze i w okularach przeciwsłonecznych.
-Ty jesteś ta cała Natalie, narzeczona Hazzy..
-Tak, to ja.-Powiedziałam biorąc produkt z półki..
-Wiesz, co nie pasujesz do niego, zniszczysz go, a ja nie dopuszczę, żeby ktoś niszczył mojego idola, masz 2 dni a jak nie odejdziesz pożałujesz tego!!!
-Co mi zrobisz, porwiesz, zabijesz, pobijesz...?-Powiedziałam do niej
-Gorzej, Harry dowie się jaka byłaś przed, przyjazdem, ćpałaś, piłaś, paliłaś..
-On o tym wie...
-A wie, że żyjesz w rozbitej rodzinie że twoja mama to nie twoja mama bo ktoś zabił twoją mamę, a twój ojciec uciekł gdy się urodziłaś!!! Chętnie powiem mu i całemu światu!! PATOLOGIA!
Łzy leciały mi z oczu.. Nie mogłam uwierzyć, skąd ona o tym wie,  ale ja nie ucieknę.. Zapłaciłam za moje zakupy, gdy  byłam już w domu, poszłam do kuchni tam siedział już mój narzeczony..
-Hej kochanie, co tak długo..-Powiedział i mnie pocałował
-A nic..-Powiedziałam smutna
-Ej widzę że coś jest..
-Harry muszę ci coś powiedzieć.. Ale obiecaj że nie uciekniesz...
-Mów za bardzo cię kocham żeby uciec...
-Gdy miała 6 lat, moją mamę zabił pewien facet, którego nie znałam, ta kobieta co przyjechała tu to nie moja mama.. Mój ojciec, zostawił mnie i mamę gdy się urodziłam.. Żyje w rozbitej rodzinie..-Łzy leciały mi po policzkach.
Przytuliłam się do mojego ukochanego a on mnie objął mnie swoimi silnymi ramionami.. Cieszę się że mam go przy sobie..
Nie wiem czy poradziłabym bym se gdyby nie było go obok.. Nie jestem pewna czy mogę być jego narzeczoną.. Chyba powinnam uciec.. I chyba tak zrobię!!!




_________________________________________________________________________________

WOW! ROZDZIAŁ NAPISANY CIESZĘ SIĘ..:) MAM WENĘ!!!
I JAK PODOBA SIĘ... EMOCJE SĄ??
13 komentarzy-NASTĘPNY ROZDZIAŁ!